Recykling nie jest sprawą tylko i wyłącznie wielkich firm czy fabryk z dymiącymi kominami

Dbać o środowisko może każdy z nas. Nie trzeba nawet ponosić wielkich kosztów materialnych: instalować kolektorów słonecznych, pomp ciepła, przydomowych oczyszczalni ścieków czy kupować nowoczesny sprzęt elektroniczny (co oczywiście jest wskazane, ponieważ się opłaca ze względów czysto ekonomicznych).

Są tańsze i prostsze sposoby, żeby przyczynić się do poprawy stanu przyrody: jak najczęstsza jazda rowerem albo komunikacją zbiorową, wyłączanie urządzeń i oświetlenia w czasie, gdy z nich nie korzystamy, stosowanie oszczędnych źródeł światła (np. lamp solarnych), wybieranie się na zakupy zawsze z własną torbą (najlepiej wielokrotnego użytku - z ekologicznych surowców).

Oprócz powyżej wskazanych jest jeszcze prostszy i nie wymagający wysiłku sposób: segregowanie śmieci oraz oddawanie niebezpiecznych odpadów (zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego oraz oświetleniowego) do odpowiednich punktów.

Naszymi elektrośmieciami zajmą się firmy prowadzące recykling. Z odpadów tych zostaną wydzielone części, elementy, surowce, które można ponownie wykorzystać w procesie produkcyjnym do wytworzenia dobra pierwotnego. Przykładowo stara, wypalona świetlówka w 80 proc. może posłużyć do wytworzenia nowej.

To jest właśnie recykling w najczystszej postaci. Oczywiście nie musimy otwierać zakłady recyklingowego w domu. Od tego są wyspecjalizowane przedsiębiorstwa. Nam pozostaje jedynie dostarczyć odpady do wyznaczonych punktów.